Piosenki Katelyn Tarver

wtorek, 26 sierpnia 2014

"Co za wesele" !

Jo i Tori właśnie wrócili do domu, po weselu. Wydarzyło się tyle rzeczy. Jak wyszły z kościoła to pojechały na imprezę. Jak na każdym wesely był obiad, toast za młoda parę. Potem były tańce, następnie panna młoda czyli Lucy rzucała swoim bukietem kwiatów, a pan młody muchą. Kwiaty złapała Jo , a muchę Kendall. Wedle tradycji oznaczało to, że oni wezmą następny ślub. Jo i Kendall patrzyli się na siebie. Nie wiedzieli co powiedzieć. W końcu Kendall wydukał:
-Jo..........
-Tak Kendall?
-Bardzo cie przepraszam za to co się stało. Po prostu zbyt nerwowo zareagowałem. Bardzo cię kocham nie wyobrażam sobie życia bez ciebie. Wybaczysz Mi?
-Kendall, ja.......od początku rozumiałam twoje zachowanie. To też nie było dla mnie łatwe. Ale ja ciebie też bardzo kocham .
-Czyli zaczniemy wszystko od początku??
-Tak Kendall zaczniemy!! :)
-Super Kochanie . Zatańczymy?
-Zatańczmy !
Wtedy przyszli Victoria i James, oni tez byli razem. Dziewczyny maja dużo wspomnień miłych z tego wesela :)

poniedziałek, 26 maja 2014

O kurcze

"O kurczę!"


Lucy juz na nie czekała. Wsiadły i pojechały do kościoła. Jo i Victoria zobaczyły Kendalla i Jamesa. Przecież też byli zaproszeni. Tori zajęła miejsce obok Kendalla, a ten się do niej uśmiechnął. Victoria pomyślała, że może będzie tak jak dawniej. Tęskniła za Jamesem ale nie mogła zostawić Jo. Zaczął się ślub. Wszedł ksiądz przywitał się i zaczął formułkę spowiedzi:

-Czy ty Lucy Medryck bierzesz sobie za męża Logana Hendersona?

-Tak!

-Wymieńcie się obraczkami.

Lucy i Logan popatrzyli na Jo . Ona juz miała wyciągać z torebki lecz nie mogła ich znalezć.Wtedy James szepnął:

-Jo nie martw się, Mam drugie.

-Skąd?

-Kendall wiedział , że zapomnisz

-Aha

Prawie małżeństwo wymienili się obrączkami. Ksiądz powiedział :

-Teraz możecie się pocałowac.

Jo jak to widziała to pomyslała , że tak samo mogłoby być na jej slubie...z Kendallem. Niestety to tylko marzenie.Wyszła z kościoła i pojechała razem z Victorią na wesele do białego rana. <3 :3

Przygotowania

"Przygotowania"


Zaczęły się wielkie przygotowania. Dziewczyny pojechały do galerii po sukienki. Weszły do "glittery" sklepu z odzieżą ślubną. Przymierzały ze 150 sukienek ale żadna nie pasowała.Więc poszły do "Golda". Tam spodobały im sie 2 sukienki. Jo spodobała się morska bez ramiączek z czarnym paskiem do tego kupiła sobie pod ten sam kolor szpilki.

Natomiast Tori wzięła bladoróżową minisukienkę i butu pod kolor skóry , czółenka. Po zakupach czekały na autobus . Nagle przypomniały sobie o obrączkach. Weszły do sklepu jubilerekiego i wybrały takie z inicjałami L&L czyli Logan i Lucy. Pojechały potem do domu.

Musiały sie pospieszyć. Ubrały sukienki i zrobiły make-up. Wtedy zadzwoniła Lucy:

-Gdzie jestescie?

-Jeszcze w domu.

-Co?

-Która godzina?
-13.25


-Ok.

-No szybko. Chodżcie do mnie podwiozę was.

-Dzięki.

-To za 5 minut pode mną.

-Nie może być za 10?

-Nie!

-Ok. Pa

-pa.

Dziewczyny ze stresu zapomniały wziąć obrączek. Pobiegły do Lucy.

Jak to dzis

"Jak to dziś?"


Minął tydzień od rozstania Kendalla z Jo. Victoria tez nie rozmawiała z Jamesem.Obydwie tego nie chciały, nic nie jadły, nie dbały o siebie.

Wtedu odebrały niespodziewany telefon o 6.00 rano:

-Słucham? Powiedziała zaspana Tori

-Cześć Victoria!

-Cześc Lucy

-Pamiętasz jaki dzis jest dzień?

-Eeee....sobota?

-Bingo!! Jaka?

-Co jaka?

-Sobota!!!

-Aha.... Nie wiem

-Dzis jest mój slub!

-Okey. Jak to dzis? Przeciez miał byc 15 listopada.!

-Nie kochana . 15 października

-Czyli dzisiaj?

-Tak

-Sorry muszę iśc obudzić Jo

-Okey. Ale będziecie?

-Tak napewno.

-Nie zapomnijcie obrączek.

-Do zobaczenia

Victoria po rozłączeniu z Lucy musiała obudzić Jo:

-Jo wstawaj?

-Czego chcesz? Sobota dziś jest!

-Włąsnie. Dziś jest ślub Lucy.

-Przecież ona ma ślub 15 listopada.

-Też tak myslałam. Ale ona do mnie dzwoniła i ślub ma dziś.

-Okey.

-Wstawaj!!!!

-Dobra juz wstaję.

Po 15 minutowym prysznicu, zaczęły się przygotowania.

Rozmowa z Kendallem

"Rozmowa z Kendallem"

Jo i Tori dobiegły do willi chłopaków.Zadzwoniły dzwonkiem, otworzył Kendall i zdziwił się na ich widok.:

-Jo, Tori co tu robicie?

-Musimy pogadać. Możemy wejść?

-Tak jasne.James... Tori przyszła!!!!!!

James akurat brał prysznic leczjak usłyszał imię swojej narzeczonej szybko wyskoczył z wanny i przyszedł:

-Cześć Tori, Jo!

-Hej kochanie

-Co was tu sprowadza?

Wtedu włączył się Kendall:

-Coś nie tak z ślubem?

-Nie, ze slubem wszystko w porządku.

-To o co chodzi?

-Chodzi o moja mamę i twojego wujka.

-Czemu o mojego wujka?

-Moja mama jest z nim w ciąży. Będzie tatusiem.

-Co? To niemozliwe. On ma żonę!! Jak możesz tak sądzić.

-Ale ...

-Wyjdź!!!

-Ok. Żegnaj Kendall. :(

Tori wyszła za nią lecz James ją zatrzymał:

-Tori?

-Przepraszam cię James ale muszę być przy niej .

-Ale co z nami?

-Nie wiem James, juz nic nie wiem.

I wyszła. Znalazła Jo w parku,

-Ale on mi nie uwierzył!!!!

-Posłuchaj.....

-To oznacza że nie zasługiwałam na niego.

-Chodzmy do domu.

-Chodźmy.


środa, 14 maja 2014

'Rozmowa z mamą Victorii"

"Rozmowa z mamą Victorii"


Rano przy śniadaniu mam Jo zapytała:

-Tori pamietasz co miałaś dzisia zrobić?

-Tak pamietam prosze pa....ciociu :)

-To kiedy zadzwonisz?

-Gdzie?

-Do mamy to miałas dzisiaj zrobić . A ty myslałaś że co.

-No że miałam iść do kosmetyczki, fryzjera, dentysty oraz...

-Okey starczy. Zadzwoń do mamy.

-Dobrze tylko zjem :)

Victoria skończyła jesc i poszła zadzwonic do mamy.

-Halo?

-Cześć mamo to ja

-Tori dziecko ! co u ciebie słychać?

-Dobrze a u ciebie?

-Wiesz? praca, praca hahahha

-Muszę ci cos powiedzieć

-Cos nie tak?

-Znasz Jamesa mojego chłopaka?

-Haha musze znać do domu przyszło juz 1.789 listów do ciebie od jego fanek.

-Żartujesz??

-Nie, nie żartuje. Ale cos chciałaś??

-Tak. Więc James mi sie oświadczył.

-Naprawdę???

-Tak. I teraz jest pytanie czy...

-Zgadzam się!!!

-Serio??

-Tak. A Katrina sie zgodziła??

-Nwm. Wczoraj wieczorem cały czas wymiotowała.

-A ty nie wiesz... ona jest w ciązy!!

-Co?? Mama Jo.. Z kim??

-Z Justinem Schmidtem

-Przeciez to wujek Kendalla. Narzeczonego Jo!!!

-Psia kostka!!!!

-Muszę kończyć

-Pa Tori

-Pa mamo

Victoria była z szokowana rozmową z mamą, jednego była pewna musi to wyjasnić. Weszła do kuchni mama Jo wycierała talerze, a Jo malowała paznokcie.

-Ciociu?

-Tak Victlorio?

-Rozmawiałam z mamą

-Zgodziła się?

-Tak

-To fajnie

-Ale powiedziała mi tez że jestes w ciazy.

Jak Victoria wypowiedziała te słowa, Jo prawie zawalu dostała.

-Mamo, czy to prawda??

-Jo kochanie...

-Czy to prawda!!!!!???

-Tak , to prawda

Jo miała łzy w oczach lecz zdołała jeszcze wykrztusić:

-Z kim?

-Z wujkiem Kendalla

-Z Justinem Schmidtem??

-Tak to było w walentynki...

-Nie chce tego słuchac!

Jo wybiegła z domu, Victoria popatrzyla na mame Jo przepraszającym wzrokiem i pobiegła za nią.

"Niezadowolenie"

"Niezadowolenie"

-Mamo......jesteśmy

-Aha fajnie

-Chcemy z tobą pogadać?

-No to mówcie

-Wychodzimy za mąż?!!

-Fajn...co? jak? czemu? za kogo?

-Za Jamesa i Kendalla

-Jo pamiętasz sytuację z Russelem?

-Musisz mi przypominać??!!

-Widocznie muszę , bo to nienajlepszy czas na ślub.

-Ale czemu pani Knight?

-Victorio mów mi ciociu

-Dobrze

-A twoja mama wie?

-Jeszcze do niej nie dzwoniłam

-Aha to porozmawiaj z nią, a potem do tej rozmowy wrócimy

-Ok. Ale jutro teraz idziemy spać

-Dobranoc Jo i Tori

-Dobranoc