"O kurczę!"
Lucy juz na nie czekała. Wsiadły i pojechały do kościoła. Jo i Victoria zobaczyły Kendalla i Jamesa. Przecież też byli zaproszeni. Tori zajęła miejsce obok Kendalla, a ten się do niej uśmiechnął. Victoria pomyślała, że może będzie tak jak dawniej. Tęskniła za Jamesem ale nie mogła zostawić Jo. Zaczął się ślub. Wszedł ksiądz przywitał się i zaczął formułkę spowiedzi:
-Czy ty Lucy Medryck bierzesz sobie za męża Logana Hendersona?
-Tak!
-Wymieńcie się obraczkami.
Lucy i Logan popatrzyli na Jo . Ona juz miała wyciągać z torebki lecz nie mogła ich znalezć.Wtedy James szepnął:
-Jo nie martw się, Mam drugie.
-Skąd?
-Kendall wiedział , że zapomnisz
-Aha
Prawie małżeństwo wymienili się obrączkami. Ksiądz powiedział :
-Teraz możecie się pocałowac.
Jo jak to widziała to pomyslała , że tak samo mogłoby być na jej slubie...z Kendallem. Niestety to tylko marzenie.Wyszła z kościoła i pojechała razem z Victorią na wesele do białego rana. <3 :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz